SWIETA.SEJNY.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 5, 2010, 11:14 am

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 
Author Message
 Post subject: Medialny terroryzm
PostPosted: 2002-09-21 03:21:09
Online
Registered User

Joined: 2002-09-21 03:21:09
Jednym z najbolesniejszych skutkow wyrzucenia idei Boga z zycia publicznego
jest oddanie slowa ludzkiego na sluzbe szatanowi, zeby ono klamalo,
niszczylo, zabijalo, odczlowieczalo czlowieka, czynilo wszelkie zlo: "wtedy
szatan wstapil w Judasza..." (Lk 22, 3). Taki terroryzm slowny ma w Polsce
ciagle jakies nowe swoje szczepy: hitlerowski, bolszewicki, masonski,
liberalny...
Slowo godzace w dobre imie
Pod koniec ogolnopolskiego, entuzjastycznego przyjecia w Polsce Ojca
Swietego Jana Pawla II przygotowano jednoczesnie w kilku pismach ostre groty
slowne, majace ugodzic w dobre imie Papieza, Prymasa, w Episkopat i caly
Kosciol katolicki. Ludzie pytaja: jak to wytlumaczyc? Pierwsza odpowiedz
wyzszych osobistosci jest prosta: U nas jest demokracja i wolnosc! Mamy wiec
rozumiec, ze kiedy jest demokracja i wolnosc, to wolno jest zabijac dobre
imie i obrzucac gnojem slownym kazdego, nawet Ojca Swietego, i co wiecej:
nie wolno bronic ani siebie samego, ani innej, chocby najdrozszej i
najszlachetniejszej osoby. Dlaczego nie wolno? Bo nasze demokratyczne rzady
nie przyjma zaskarzenia, jak doznal tego ksiadz pralat Zdzislaw Peszkowski,
a nastepnie zaskarzenie, czyli obrona, napedzi potwarcom jeszcze wiecej
pieniedzy i nada sprawie rozglosu oraz pewnej "wiarygodnosci" u danej grupy
ludzi. A zatem nasz system prawny jest chory w dziedzinie praw czlowieka i
jego tworcy niewiele roznia sie od terrorystycznych "uzytkownikow" tego
prawa.
Normalny, o niezdegenerowanej osobowosci czlowiek zaatakowany przez zbirow
medialnych jest w pulapce: gdy sie chce bronic, to petla jeszcze bardziej
sie zaciska. Chcecie sie obetrzec z rzucanego na was gnoju lub szukacie
ochrony u strozow zycia publicznego przeciwko gnojeniu wiary, Kosciola i
Polski, to slyszycie odpowiedz: brak wam tolerancji, brak wam zmyslu
wolnosci, nie rozumiecie demokracji. I tak Polacy dali sobie narzucic takie
"prawa" po roku 1989. Gdzie my zyjemy? Czy juz nie ma chocby grupy rozumnych
przywodcow? A moze to przedsmak UE? W historii ludzie w obronie dobrego
imienia oddawali zycie. Dzis czlowiekowi uczciwemu, wierzacemu i Polakowi
nie wolno nawet sie bronic, chyba ze samym milczeniem i cierpieniem w duszy.
Taki ma byc styl moralnosci i kultury nowoeuropejskiej? Jesli sie to
natychmiast nie zmieni, wladze beda musieli przejac ludzie odpowiedzialni,
juz teraz w wyborach samorzadowych.
Jeszcze raz widzimy, ze na drodze do nowej okupacji Polski przez osrodki
zachodnie i rodzimych judaszow stoi miedzy innymi Radio Maryja i "Nasz
Dziennik", a ojciec Tadeusz Rydzyk, redemptorysta, stal sie od lat owym
"chlopcem do bicia" z dziela Marka Twaina ("Krolewicz i zebrak"). Jest to
bicie terrorystyczne i zarazem typiczne. Kiedys Chiny komunistyczne
atakowaly Fidela Castro i Kube, a mialy na mysli Chruszczowa i Zwiazek
Sowiecki.
Tak i w tym przypadku - pod pozorem ataku na ojca Rydzyka - chodzi o
zniszczenie Papieza, Prymasa, normalnego Polaka, jak i idei samoistnej,
niepodleglej Polski. Wszyscy nowi okupanci miotani sa wsciekloscia, ze w obu
tych mediach bronia sie jeszcze prawowierny katolicyzm i suwerenna Polska. I
o dziwo, wielu naiwniakow religijnych juz chyba przekonali, ze ze
wszystkiego wybawi nas Panstwo Europejskie, gdzie sluzac panom masonom jako
pomoce domowe, nawrocimy ich wszystkich na chrzescijanstwo. Czyzbysmy mieli
zaprzec sie Polski i Narodu za "trzydziesci euro"? Czyzbysmy nie chcieli
braterstwa i rodzinnosci miedzy narodami, lecz tylko sluzenia cezarom?
O integracje Kosciola
U paszkwilantow, swieckich i duchownych, slaba jest znajomosc katolickiej
nauki o Kosciele. Otoz miedzy mediami zakonnymi a diecezjalnymi nie ma ani
walki, ani tozsamosci, lecz razem sie one integruja w zywy glos Kosciola.
Diecezja i zakon to sa dwie uzupelniajace sie struktury jednego Kosciola.
Juz na Soborze Powszechnym w Nicei w 325 roku scieraly sie, ale i
uzupelnialy dwie struktury Kosciola. Asceci i mnisi rozumieli Kosciol jako
niepodzielony ruch chrzescijanski na calym swiecie, gdzie glowna role
odgrywaja: modlitwa, Pismo Swiete, asceza, medytacja, kontemplacja, ucieczka
od zycia publicznego i cywilizacji poganskiej, a wreszcie nadzieja, ze na
ziemi nastanie jedno Krolestwo Boze, bez panstw, bez wojsk, bez granic. Stad
czesto mnisi i charyzmatycy bez swiecen kaplanskich spowiadali, glosili
kazania, wychowywali po chrzescijansku i tworzyli swoje wspolnoty
(klasztory), niezalezne bezposrednio od kaplanow. Biskupi natomiast
rozwijali Koscioly terenowe, instytucjonalne, dostosowane do podzialow
administracyjnych i tworzyli - na wzor wschodni - Koscioly-miasta. Przy tym
biskup byl odpowiednikiem prefekta miasta, grono kleru nizszego stanowilo
swoisty senat duchowy, a wierni byli ludem Bozym. Ostatecznie jednak
dominowala episkopalna i diecezjalna koncepcja Kosciola, koncepcja mnisza
byla wtorna i uzupelniajaca.
Po kilku wiekach wystapila nawet pewnego rodzaju trojstruktura Kosciola:
diecezja-miasto, parafia-wies i wspolnota mnichow. Kiedy chrzescijanstwo
wcielilo sie w sredniowieczny feudalizm, czyli w ustroj, w ktorym panowala
kategoria ziemi, a nie miasta, wowczas diecezje-miasta rozciagnely sie i na
wsie, stajac sie terytoriami wydzielonymi, autonomicznymi i scisle
oznaczonymi granicami wlasnosciowymi panow-seniorow. Wszystkie funkcje i
uprawnienia duchownych zostaly ograniczone do swojego terytorium ziemi.
Duchowny mogl nauczac, spowiadac, udzielac sakramentow tylko do miedzy swego
seniora, za miedza nie mial juz zadnej wladzy koscielnej, mial je drugi
duchowny, podlegly innemu panu. I tak Kosciol powszechny stawal sie powoli
zbiorem Kosciolow lokalnych, partykularnych, ktore laczyly sie tylko na
roznych synodach i soborach. Taki ustroj pozostal do dzis na Wschodzie
prawoslawnym.
Natomiast zakony z czasem bardzo rozwiniete mialy charakter
miedzydiecezjalny (na prawie papieskim) i stanowily niejako tkanke laczna
Kosciolow terenowych. Jednoczesnie przejely kontrole glownego tradenta
(przekaziciela) dobr duchowo-kulturowych: teologii, filozofii, nauk,
kultury, sztuk, oswiaty. Miedzy innymi przepisaly i przechowaly cale
pismiennictwo nie tylko chrzescijanskie, ale i poganskie - Grecji, Rzymu,
panstw Bliskiego Wschodu i innych. Tworzyly liturgie, jezyk religijny,
przeklady Pisma Swietego, prowadzily misje, ksztaltowaly pedagogie
chrzescijanska, rozwijaly nauki ascetyczno-moralne. Polske nawracali
zakonnicy: iroszkoccy, galijscy, wloscy i inni. Ksieza diecezjalni natomiast
byli - ze tak powiem - glebae adscripti, czyli przywiazani do swojego
skrawka ziemi, nie rozwijali na ogol dzialalnosci ogolnokoscielnej.
Przewaznie byli po prostu czlonkami dworu seniora lub biskupa, czy tez
upodabniali sie do wiesniakow.
Kiedy w szczytowym okresie sredniowiecza rozwinely sie szerzej uniwersytety,
wowczas owa podwojna struktura Kosciola doszla do glosu takze w teologii.
Mistrzowie diecezjalni (magistri saeculares), np. w Paryzu, nie dostrzegali
wyraznie potrzeby Kosciola jednego administracyjnie, powszechnego, wspolnego
dla calego swiata zachodniego. Przyjmowali raczej tylko jednosc duchowa,
mistyczna, w Chrystusie, jak dzis Cerkiew prawoslawna. W konsekwencji
odrzucali na ogol papiestwo, czyli prymat Rzymu nad calym Kosciolem swiata.
Wystarczyla im wlasna diecezja, jak dzis chca niektorzy katoliccy
liberalowie. Natomiast mistrzowie zakonni (magistri religiosi) widzieli
Kosciol jako ponaddiecezjalny, jeden, powszechny, organicznie zwiazany,
wszedzie ten sam: i w Jerozolimie, i w Paryzu, i w Atenach, i w Warszawie, i
w Toruniu; ten sam w miescie i na wsi, ten sam w zakonie i w diecezji, choc
moze w klasztorze mial byc doskonalszy. Stad tez bronili idei prymatu
biskupa rzymskiego nad wszystkimi Kosciolami terenowymi i nad zakonami, i
nad wszystkimi dziedzinami zycia koscielnego.
Oczywiscie, praktycznie nie obylo sie bez sporow i tarc - miedzy zakonami a
biskupami, miedzy klerem swieckim a zakonnym. Biskupstwa raczej utrzymywaly,
ze tylko one sa prawdziwymi jednostkami chrzescijanskimi, a zakony to
jedynie prywatne wspolnoty dewocyjne, zobowiazane do absolutnego we
wszystkim posluszenstwa biskupowi i do poslug duszpasterskich w diecezji
(Ciekawe tu jest, ze wrogowie Kosciola bardziej nienawidza zakonnikow niz
ksiezy diecezjalnych.). Z kolei niektore zakony uwazaly, ze sa one esencja
Kosciola, tylko one zapewniaja zbawienie, podczas gdy zycie diecezjalne i
parafialne to instytucja na wpol swiecka, zmaterializowana i zagrozona
brakiem zbawienia.
Spory kompetencyjne rozwiazywalo w duzym stopniu rozwijajace sie juz od VII
wieku prawo tzw. egzempcji zakonow, czyli uniezaleznienie klasztorow i
calych zakonow od biskupow lub panow swieckich i poddanie ich synodom
prowincjonalnym, a z czasem samemu Papiezowi. Od XI wieku Papieze
uniezalezniali zakony od wszelkiej lokalnej wladzy biskupiej i swieckiej.
Trzeba tu powiedziec, ze redemptorysci maja taka egzempcje (por. KPK kan.
618 p. 1), a Sobor Watykanski II dolaczyl egzempcje takze w zakresie
apostolatu i ewangelizacji (Dekret o przystosowanej odnowie zycia zakonnego
"Perfectae caritatis", 2c; por. A. Weiss, B. Zubert).
Dzis praktycznie zakony nie moga dzialac wbrew biskupom, ale i biskupi nie
moga naruszac uprawnien zakonow, ktore maja prawo posiadac swoje nowoczesne
media i dysponowac nimi w sluzbie apostolatowi i ewangelizacji powszechnej,
niezaleznie od mediow diecezjalnych. Totez sprawa wymaga subtelnych i
precyzyjnych uzgodnien na bazie prawa kanonicznego miedzy Konferencja
Episkopatu a najwyzszymi wladzami zakonnymi.
Przy nowoczesnych technicznych srodkach zasiegu ogolnego mediow nie sposob
podzielic na male rozrzucone obszary terenowe. Ale na calym swiecie
wszystkie sprawy w tym zakresie sa harmonijnie uzgadniane. Zdaje sie, ze
tylko w Polsce zalamala sie tak doglebnie moralnosc i kultura wrogow
Kosciola i suwerennosci narodowej, ze chca naturalne napiecie zyciowe
obrocic w walke wewnatrzkoscielna.
Ostoja wiary i polskosci
Niektorzy moi przyjaciele duchowni mowia czasami: Radio Maryja
... wiecej »





Top
 Profile
 
 Post subject: Medialny terroryzm
PostPosted: 2002-09-21 07:02:16
Online
Registered User

Joined: 2002-09-21 07:02:16
kaczusia wrote:

(...)
Anielskie wersety
Antyterrorysci Radia Maryja
Dlaczego media, w tym tygodnik "Wprost" (nr 37), zajely sie Radiem
Maryja? Bo chca atakowac "tozsamosc chrzescijanska i narodowa" - oglosil
na specjalnej konferencji prasowej posel Antoni Macierewicz, ktory
wlasnie rozwodzi sie z Liga Polskich Rodzin. "Walka szatana z Panem
Bogiem trwa i teraz widzimy to" - obwiescil ojciec Rydzyk. Rozpoczela
sie "zmasowana kampania, ktora ma jeden cel: zniszczenie Kosciola
katolickiego w Polsce (...). To propaganda w najgorszym wydaniu, nowe
seanse nienawisci" - pisze Malgorzata Rutkowska w "Naszym Dzienniku", w
artykule "Medialni terrorysci". "Jednoczesne ataki na Radio Maryja
prawie we wszystkich lewicowych i laickich mediach swiadcza o tym, ze
wszystkie one maja centralny osrodek kierowania" - zauwaza bp Edward
Frankowski.
Taki centralny osrodek kierowania - wyjasnia prof. Ryszard Bender -
tworza ludzie, ktorym nie podoba sie, ze radio "broni przed
wyprzedawaniem polskiej ziemi, niszczeniem biologicznego potencjalu
narodu poprzez propagowanie aborcji i innymi obscenicznymi tresciami".
Abp Boleslaw Pylak dopowiada zas, ze radio jest atakowane "przez
diabelsko-masonskie osrodki". To dlatego tzw. publicysci leja - podlug
okreslen prof. Jerzego Roberta Nowaka - "obludne, krokodyle lzy nad
rzekomym podzialem w Kosciele", w dodatku poslugujac sie rewelacjami
"wyssanymi z palca". Bardziej uwazna lektura tekstow ukazuje - jak
objasnia ks. prof. Jerzy Bajda - "trucizne saczaca sie pod warstwa
slodyczy".
Katolicki glos w twoim domu
O podzialach w Kosciele nie ma mowy! A ze prymas domaga sie rejestracji
biur Radia Maryja? "Radio Maryja dziala jawnie, nie prowadzi konspiracji
i dlatego nie boi sie rejestracji takich czy innych placowek swej
organizacji. I co komu do tego?" - pyta ks. prof. Bajda. Najwazniejsze,
ze radio ma tak silna organizacje, iz nie boi sie nikogo. Takze
wspieranego przez prymasa Radia Jozef. Wszak nie ma powodu, by "Radio
Jozef mialo istniec w opozycji do radia nazwanego imieniem jego
Najswietszej Malzonki" - pisze ks. prof. Bajda. Dodaje tez, ze
proponowal wspolprace miedzy rozglosniami, gdyz "bylaby ona wskazana".
Na razie jest "suwerenna decyzja ks. Prymasa (...). Ksiadz Prymas,
troszczac sie o dobro Kosciola w Polsce, mial prawo wzmocnic znaczenie
Radia Jozef, ktore niewatpliwie sluzy jego archidiecezji" - przyznaje bp
Edward Frankowski. Trzeba jednak pamietac, zauwaza prof. Janusz Kawecki,
ze "w diecezji warszawskiej jest miejsce w Kosciele na gloszenie
Ewangelii za pomoca Radia Maryja i za pomoca Radia Jozef, a nawet Radia
Plus". Kierujacy ta rozglosnia ksieza z pewnoscia odetchna z ulga po
slowach prof. Kaweckiego.
Nic jednak nie zastapi torunskiego radia. Prof. Bender przypomina, ze to
on, jako przewodniczacy KRRiT, podpisal koncesje dla ojca Rydzyka.
"Dzieki temu Polacy, katolicy polscy, nie sa sierotami, nie sa
pozbawieni zupelnie mozliwosci glosu" - z duma oznajmia Bender.
Dialog, czyli monolog
Klamliwe i nienowe sa twierdzenia o podziale w Kosciele. "Wczesniej bylo
realizowane to samo przez podobne media i obejmowalo probe medialnego
nacisku na KRRiT, a nawet na wladze zgromadzenia redemptorystow" -
zauwaza prof. Kawecki. "To, ze Ksiadz Prymas kiedys napisal list do
prowincjala Ojca Redemptorystow, to przeciez tylko jeden z przejawow, ze
Kosciol jest szczery, kiedy mowi o potrzebie dialogu" - uspokaja bp
Antoni Dydycz. Potrzeba dialogu byla spora, zwazywszy na to, ze prymas
otwarcie pisal, iz "Wielebny Ojciec Rydzyk, mimo popularnosci i poparcia
wielkich rzesz, nie moze zadac dla siebie przywilejow i stac ponad
prawem".
Dialog miedzy ojcem dyrektorem a prymasem nadal jest potrzebny. Do tego
stopnia, iz ks. Janusz Nagorny apeluje: "Prosze najpierw o wieksza
powsciagliwosc i szukanie zgody przez tych, ktorzy sa pierwszymi osobami
dramatu. Zanim skrzyknie sie swoich zwolennikow do boju, moze warto
pomyslec o pulapkach obecnej sytuacji, zastawionych przez przeciwnikow
Kosciola". Ks. Nagorny w duchu porozumienia pisze, iz nie moze zrozumiec
"pogardy ze strony pasterzy - tak niektorych biskupow, jak i kaplanow.
Po co ten obrazliwy ton o lepperyzmie w Kosciele?". Mimo obrazliwego
tonu niektorych biskupow ks. Nagorny wierzy w porozumienie. Ufa, ze
zarowno ojciec Rydzyk, jak i prymas Glemp "kochaja Chrystusa i Jego
Kosciol, nawet jesli roznia sie w podejsciu do wielu praktycznych
kwestii. Tymi roznicami sie nie gorsze, uwazam je za rzecz normalna,
dopoki nie stanie sie to zrodlem faktycznych, trudnych do
przezwyciezenia podzialow". Ks. Nagornemu odpowiadamy slowami Ewy
Polak-Palkiewicz: "Nie ma sensu zajmowac sie tym, co sie stalo stalym
motywem kampanii zwiazanych z dzialalnoscia Radia Maryja (...) tzn.
sugerowaniem, ze istnieje jakis konflikt w polskim Kosciele".
Boguslaw Mazur
Rodzina Rydzyka
Ryszard Bender, historyk: "Oswiecim nie byl obozem zaglady, lecz obozem
pracy. Zydzi, Cyganie i inni byli tam niszczeni ciezka praca. Zreszta
nie zawsze ciezka i nie zawsze byli niszczeni, bo sa relacje, ze w
obozie posilki bywaly trzy razy dziennie, a chorzy dostawali delikatna
zupe, mleko i bialy chleb".
Peter Raina, historyk: "Cala prasa jest zydowska, bo nie ma zadnej
niepodleglej prasy w Polsce. Tylko jest prasa zydowska".
Anna Sobecka, posel LPR: "O liczbie dzieci stanowi najczesciej rachunek
ekonomiczny: czy bedzie mnie stac na wychowanie i wyksztalcenie
kolejnego dziecka, czy nie? Czesto potrzeba dziecka zastepowana jest
przez hodowanie zwierzatka".
Zygmunt Wrzodak, posel LPR: "Rozowe hieny polityczne z KOR, zerujace na
robotnikach, Kosciele i ojczyznie, mialy jeden cel - dorwac sie na
naszych plecach do wladzy".
Roman Giertych, posel LPR: "Wejscie do Unii Europejskiej bedzie
oznaczalo utrwalenie braku mozliwosci rozwoju polskiego kapitalu (...).
Bedzie oznaczalo rowniez utrwalenie zlodziejskiej prywatyzacji".






Top
 Profile
 
 Post subject: Medialny terroryzm
PostPosted: 2002-09-21 12:03:16
Online
Registered User

Joined: 2002-09-21 12:03:16
Uzytkownik wieslaw,"/...@algonet.se/" w
wiadomooci do grup dyskusyjnych
napisal:s3Ti9.1998$V6.195...@news01.chello.se...
> kaczusia wrote:
> (...)

".
Po co tyle tego gowna ?????????????






Top
 Profile
 
 Post subject: Medialny terroryzm
PostPosted: 2002-09-21 14:58:10
Online
Registered User

Joined: 2002-09-21 14:58:10
Uzytkownik "kaczusia" napisal w wiadomosci
a,
ucieczka
> od zycia publicznego i cywilizacji poganskiej, a wreszcie nadzieja, ze na
> ziemi nastanie jedno Krolestwo Boze, bez panstw, bez wojsk, bez granic.
Stad
> czesto mnisi i charyzmatycy bez swiecen kaplanskich spowiadali, glosili
> kazania, wychowywali po chrzescijansku i tworzyli swoje wspolnoty
> (klasztory), niezalezne bezposrednio od kaplanow. Biskupi natomiast
> rozwijali Koscioly terenowe, instytucjonalne, dostosowane do podzialow
> administracyjnych i tworzyli - na wzor wschodni - Koscioly-miasta. Przy
tym
> biskup byl odpowiednikiem prefekta miasta, grono kleru nizszego stanowilo
> swoisty senat duchowy, a wierni byli ludem Bozym. Ostatecznie jednak
> dominowala episkopalna i diecezjalna koncepcja Kosciola, koncepcja mnisza
> byla wtorna i uzupelniajaca.
> Po kilku wiekach wystapila nawet pewnego rodzaju trojstruktura Kosciola:
> diecezja-miasto, parafia-wies i wspolnota mnichow. Kiedy chrzescijanstwo
> wcielilo sie w sredniowieczny feudalizm, czyli w ustroj, w ktorym panowala
> kategoria ziemi, a nie miasta, wowczas diecezje-miasta rozciagnely sie i
na
> wsie, stajac sie terytoriami wydzielonymi, autonomicznymi i scisle
> oznaczonymi granicami wlasnosciowymi panow-seniorow. Wszystkie funkcje i
> uprawnienia duchownych zostaly ograniczone do swojego terytorium ziemi.
> Duchowny mogl nauczac, spowiadac, udzielac sakramentow tylko do miedzy
swego
> seniora, za miedza nie mial juz zadnej wladzy koscielnej, mial je drugi
> duchowny, podlegly innemu panu. I tak Kosciol powszechny stawal sie powoli
> zbiorem Kosciolow lokalnych, partykularnych, ktore laczyly sie tylko na
> roznych synodach i soborach. Taki ustroj pozostal do dzis na Wschodzie
> prawoslawnym.
> Natomiast zakony z czasem bardzo rozwiniete mialy charakter
> miedzydiecezjalny (na prawie papieskim) i stanowily niejako tkanke laczna
> Kosciolow terenowych. Jednoczesnie przejely kontrole glownego tradenta
> (przekaziciela) dobr duchowo-kulturowych: teologii, filozofii, nauk,
> kultury, sztuk, oswiaty. Miedzy innymi przepisaly i przechowaly cale
> pismiennictwo nie tylko chrzescijanskie, ale i poganskie - Grecji, Rzymu,
> panstw Bliskiego Wschodu i innych. Tworzyly liturgie, jezyk religijny,
> przeklady Pisma Swietego, prowadzily misje, ksztaltowaly pedagogie
> chrzescijanska, rozwijaly nauki ascetyczno-moralne. Polske nawracali
> zakonnicy: iroszkoccy, galijscy, wloscy i inni. Ksieza diecezjalni
natomiast
> byli - ze tak powiem - glebae adscripti, czyli przywiazani do swojego
> skrawka ziemi, nie rozwijali na ogol dzialalnosci ogolnokoscielnej.
> Przewaznie byli po prostu czlonkami dworu seniora lub biskupa, czy tez
> upodabniali sie do wiesniakow.
> Kiedy w szczytowym okresie sredniowiecza rozwinely sie szerzej
uniwersytety,
> wowczas owa podwojna struktura Kosciola doszla do glosu takze w teologii.
> Mistrzowie diecezjalni (magistri saeculares), np. w Paryzu, nie
dostrzegali
> wyraznie potrzeby Kosciola jednego administracyjnie, powszechnego,
wspolnego
> dla calego swiata zachodniego. Przyjmowali raczej tylko jednosc duchowa,
> mistyczna, w Chrystusie, jak dzis Cerkiew prawoslawna. W konsekwencji
> odrzucali na ogol papiestwo, czyli prymat Rzymu nad calym Kosciolem
swiata.
> Wystarczyla im wlasna diecezja, jak dzis chca niektorzy katoliccy
> liberalowie. Natomiast mistrzowie zakonni (magistri religiosi) widzieli
> Kosciol jako ponaddiecezjalny, jeden, powszechny, organicznie zwiazany,
> wszedzie ten sam: i w Jerozolimie, i w Paryzu, i w Atenach, i w Warszawie,
i
> w Toruniu; ten sam w miescie i na wsi, ten sam w zakonie i w diecezji,
choc
> moze w klasztorze mial byc doskonalszy. Stad tez bronili idei prymatu
> biskupa rzymskiego nad wszystkimi Kosciolami terenowymi i nad zakonami, i
> nad wszystkimi dziedzinami zycia koscielnego.
> Oczywiscie, praktycznie nie obylo sie bez sporow i tarc - miedzy zakonami
a
> biskupami, miedzy klerem swieckim a zakonnym. Biskupstwa raczej
utrzymywaly,
> ze tylko one sa prawdziwymi jednostkami chrzescijanskimi, a zakony to
> jedynie prywatne wspolnoty dewocyjne, zobowiazane do absolutnego we
> wszystkim posluszenstwa biskupowi i do poslug duszpasterskich w diecezji
> (Ciekawe tu jest, ze wrogowie Kosciola bardziej nienawidza zakonnikow niz
> ksiezy diecezjalnych.). Z kolei niektore zakony uwazaly, ze sa one esencja
> Kosciola, tylko one zapewniaja zbawienie, podczas gdy zycie diecezjalne i
> parafialne to instytucja na wpol swiecka, zmaterializowana i zagrozona
> brakiem zbawienia.
> Spory kompetencyjne rozwiazywalo w duzym stopniu rozwijajace sie juz od
VII
> wieku prawo tzw. egzempcji zakonow, czyli uniezaleznienie klasztorow i
> calych zakonow od biskupow lub panow swieckich i poddanie ich synodom
> prowincjonalnym, a z czasem samemu Papiezowi. Od XI wieku Papieze
> uniezalezniali zakony od wszelkiej lokalnej wladzy biskupiej i swieckiej.
> Trzeba tu powiedziec, ze redemptorysci maja taka egzempcje (por. KPK kan.
> 618 p. 1), a Sobor Watykanski II dolaczyl egzempcje takze w zakresie
> apostolatu i ewangelizacji (Dekret o przystosowanej odnowie zycia
zakonnego
> "Perfectae caritatis", 2c; por. A. Weiss, B. Zubert).
> Dzis praktycznie zakony nie moga dzialac wbrew biskupom, ale i biskupi nie
> moga naruszac uprawnien zakonow, ktore maja prawo posiadac swoje
nowoczesne
> media i dysponowac nimi w sluzbie apostolatowi i ewangelizacji
powszechnej,
> niezaleznie od mediow diecezjalnych. Totez sprawa wymaga subtelnych i
> precyzyjnych uzgodnien na bazie prawa kanonicznego miedzy Konferencja
> Episkopatu a najwyzszymi wladzami zakonnymi.
> Przy nowoczesnych technicznych srodkach zasiegu ogolnego mediow nie sposob
> podzielic


... wiecej »





Top
 Profile
 
 Post subject: Medialny terroryzm
PostPosted: 2002-09-21 15:07:40
Online
Registered User

Joined: 2002-09-21 15:07:40
Uzytkownik "kaczusia" napisal w wiadomosci
a,
ucieczka
> od zycia publicznego i cywilizacji poganskiej, a wreszcie nadzieja, ze na
> ziemi nastanie jedno Krolestwo Boze, bez panstw, bez wojsk, bez granic.
Stad
> czesto mnisi i charyzmatycy bez swiecen kaplanskich spowiadali, glosili
> kazania, wychowywali po chrzescijansku i tworzyli swoje wspolnoty
> (klasztory), niezalezne bezposrednio od kaplanow. Biskupi natomiast
> rozwijali Koscioly terenowe, instytucjonalne, dostosowane do podzialow
> administracyjnych i tworzyli - na wzor wschodni - Koscioly-miasta. Przy
tym
> biskup byl odpowiednikiem prefekta miasta, grono kleru nizszego stanowilo
> swoisty senat duchowy, a wierni byli ludem Bozym. Ostatecznie jednak
> dominowala episkopalna i diecezjalna koncepcja Kosciola, koncepcja mnisza
> byla wtorna i uzupelniajaca.
> Po kilku wiekach wystapila nawet pewnego rodzaju trojstruktura Kosciola:
> diecezja-miasto, parafia-wies i wspolnota mnichow. Kiedy chrzescijanstwo
> wcielilo sie w sredniowieczny feudalizm, czyli w ustroj, w ktorym panowala
> kategoria ziemi, a nie miasta, wowczas diecezje-miasta rozciagnely sie i
na
> wsie, stajac sie terytoriami wydzielonymi, autonomicznymi i scisle
> oznaczonymi granicami wlasnosciowymi panow-seniorow. Wszystkie funkcje i
> uprawnienia duchownych zostaly ograniczone do swojego terytorium ziemi.
> Duchowny mogl nauczac, spowiadac, udzielac sakramentow tylko do miedzy
swego
> seniora, za miedza nie mial juz zadnej wladzy koscielnej, mial je drugi
> duchowny, podlegly innemu panu. I tak Kosciol powszechny stawal sie powoli
> zbiorem Kosciolow lokalnych, partykularnych, ktore laczyly sie tylko na
> roznych synodach i soborach. Taki ustroj pozostal do dzis na Wschodzie
> prawoslawnym.
> Natomiast zakony z czasem bardzo rozwiniete mialy charakter
> miedzydiecezjalny (na prawie papieskim) i stanowily niejako tkanke laczna
> Kosciolow terenowych. Jednoczesnie przejely kontrole glownego tradenta
> (przekaziciela) dobr duchowo-kulturowych: teologii, filozofii, nauk,
> kultury, sztuk, oswiaty. Miedzy innymi przepisaly i przechowaly cale
> pismiennictwo nie tylko chrzescijanskie, ale i poganskie - Grecji, Rzymu,
> panstw Bliskiego Wschodu i innych. Tworzyly liturgie, jezyk religijny,
> przeklady Pisma Swietego, prowadzily misje, ksztaltowaly pedagogie
> chrzescijanska, rozwijaly nauki ascetyczno-moralne. Polske nawracali
> zakonnicy: iroszkoccy, galijscy, wloscy i inni. Ksieza diecezjalni
natomiast
> byli - ze tak powiem - glebae adscripti, czyli przywiazani do swojego
> skrawka ziemi, nie rozwijali na ogol dzialalnosci ogolnokoscielnej.
> Przewaznie byli po prostu czlonkami dworu seniora lub biskupa, czy tez
> upodabniali sie do wiesniakow.
> Kiedy w szczytowym okresie sredniowiecza rozwinely sie szerzej
uniwersytety,
> wowczas owa podwojna struktura Kosciola doszla do glosu takze w teologii.
> Mistrzowie diecezjalni (magistri saeculares), np. w Paryzu, nie
dostrzegali
> wyraznie potrzeby Kosciola jednego administracyjnie, powszechnego,
wspolnego
> dla calego swiata zachodniego. Przyjmowali raczej tylko jednosc duchowa,
> mistyczna, w Chrystusie, jak dzis Cerkiew prawoslawna. W konsekwencji
> odrzucali na ogol papiestwo, czyli prymat Rzymu nad calym Kosciolem
swiata.
> Wystarczyla im wlasna diecezja, jak dzis chca niektorzy katoliccy
> liberalowie. Natomiast mistrzowie zakonni (magistri religiosi) widzieli
> Kosciol jako ponaddiecezjalny, jeden, powszechny, organicznie zwiazany,
> wszedzie ten sam: i w Jerozolimie, i w Paryzu, i w Atenach, i w Warszawie,
i
> w Toruniu; ten sam w miescie i na wsi, ten sam w zakonie i w diecezji,
choc
> moze w klasztorze mial byc doskonalszy. Stad tez bronili idei prymatu
> biskupa rzymskiego nad wszystkimi Kosciolami terenowymi i nad zakonami, i
> nad wszystkimi dziedzinami zycia koscielnego.
> Oczywiscie, praktycznie nie obylo sie bez sporow i tarc - miedzy zakonami
a
> biskupami, miedzy klerem swieckim a zakonnym. Biskupstwa raczej
utrzymywaly,
> ze tylko one sa prawdziwymi jednostkami chrzescijanskimi, a zakony to
> jedynie prywatne wspolnoty dewocyjne, zobowiazane do absolutnego we
> wszystkim posluszenstwa biskupowi i do poslug duszpasterskich w diecezji
> (Ciekawe tu jest, ze wrogowie Kosciola bardziej nienawidza zakonnikow niz
> ksiezy diecezjalnych.). Z kolei niektore zakony uwazaly, ze sa one esencja
> Kosciola, tylko one zapewniaja zbawienie, podczas gdy zycie diecezjalne i
> parafialne to instytucja na wpol swiecka, zmaterializowana i zagrozona
> brakiem zbawienia.
> Spory kompetencyjne rozwiazywalo w duzym stopniu rozwijajace sie juz od
VII
> wieku prawo tzw. egzempcji zakonow, czyli uniezaleznienie klasztorow i
> calych zakonow od biskupow lub panow swieckich i poddanie ich synodom
> prowincjonalnym, a z czasem samemu Papiezowi. Od XI wieku Papieze
> uniezalezniali zakony od wszelkiej lokalnej wladzy biskupiej i swieckiej.
> Trzeba tu powiedziec, ze redemptorysci maja taka egzempcje (por. KPK kan.
> 618 p. 1), a Sobor Watykanski II dolaczyl egzempcje takze w zakresie
> apostolatu i ewangelizacji (Dekret o przystosowanej odnowie zycia
zakonnego
> "Perfectae caritatis", 2c; por. A. Weiss, B. Zubert).
> Dzis praktycznie zakony nie moga dzialac wbrew biskupom, ale i biskupi nie
> moga naruszac uprawnien zakonow, ktore maja prawo posiadac swoje
nowoczesne
> media i dysponowac nimi w sluzbie apostolatowi i ewangelizacji
powszechnej,
> niezaleznie od mediow diecezjalnych. Totez sprawa wymaga subtelnych i
> precyzyjnych uzgodnien na bazie prawa kanonicznego miedzy Konferencja
> Episkopatu a najwyzszymi wladzami zakonnymi.
> Przy nowoczesnych technicznych srodkach zasiegu ogolnego mediow nie sposob
> podzielic


... wiecej »





Top
 Profile
 
 Post subject: Medialny terroryzm
PostPosted: 2002-09-21 15:47:44
Online
Registered User

Joined: 2002-09-21 15:47:44
Panie BIG:
Totalitarysci wszelkich odcieni zawsze walczyli z wolna prasa i religia - to
jest cecha wszelkich totalitariuszy do ktorych najwyrazniej chce pan tez
siebie zaliczyc. Nie moze byc zadnej demokracji bez wolnej prasy o roznych
odcieniach bo prowadzi to do tego co wlasnie dzieje sie w Polsce.
Najbardziej wolna prase zwalczali hitlerowcy i stalinowcy bo im najbardziej
przeszkadzala. Celem wolnej prasy jest m.in. krytyka wladz i bonzow bo
absolutna wladza zawsze po jakims czasie sie degeneruje tak jak to stalo sie
z komunistami do ktorych ma pan wyrazne ciagoty. Innymi slowy myli pan
ofiary i oprawcow - znana metoda ktora stosowali zawsze wszelkiej masci
totalitariusze. Gdyby pan pojezdzil po swiecie to latwo by pan zauwazyl, ze
politycy, nawet ci najlepsi sa ostro krytykowani przez wolna prase i nie
jest to objaw faszyzmu ale odwrotnie - zdrowej demokracji. Trudno sie panu
oderwac od totalitarnego sposobu myslenia.






Top
 Profile
 
 Post subject: Medialny terroryzm
PostPosted: 2002-09-21 15:45:21
Online
Registered User

Joined: 2002-09-21 15:45:21
Panie BIG:
Totalitarysci wszelkich odcieni zawsze walczyli z wolna prasa i religia - to
jest cecha wszelkich totalitariuszy do ktorych najwyrazniej chce pan tez
siebie zaliczyc. Nie moze byc zadnej demokracji bez wolnej prasy o roznych
odcieniach bo prowadzi to do tego co wlasnie dzieje sie w Polsce.
Najbardziej wolna prase zwalczali hitlerowcy i stalinowcy bo im najbardziej
przeszkadzala. Celem wolnej prasy jest m.in. krytyka wladz i bonzow bo
absolutna wladza zawsze po jakims czasie sie degeneruje tak jak to stalo sie
z komunistami do ktorych ma pan wyrazne ciagoty. Innymi slowy myli pan
ofiary i oprawcow - znana metoda ktora stosowali zawsze wszelkiej masci
totalitariusze. Gdyby pan pojezdzil po swiecie to latwo by pan zauwazyl, ze
politycy, nawet ci najlepsi sa ostro krytykowani przez wolna prase i nie
jest to objaw faszyzmu ale odwrotnie - zdrowej demokracji. Trudno sie panu
oderwac od totalitarnego sposopbu myslenia.






Top
 Profile
 
 Post subject: Medialny terroryzm
PostPosted: 2002-09-21 15:44:04
Online
Registered User

Joined: 2002-09-21 15:44:04
Uzytkownik "kaczusia" napisal w wiadomosci
, nawet jesli jest nim papiez , czy Rydzyk  , nie ma wiekszej
wrazliwosci , ani ambicji , ani poczucia godnosci niz inni  .
Chcac wiec byc szanowanym trzeba najpierw tych innych uszanowac !!! .
Radio Maryja nie jest pietnowane dla gloszonych przez nie tresci religijnych
a dla proby wykorzystania go do calkiem innych celow w tym politycznych i
komercyjnych . Ta druga czesc dzialalnosci  radia w powiazaniu z
faszystowskim charakterem tej niereligijnej czesci audycji , jedna Rydzykowi
i
jego radiu wrogow .
Oczywiscie trudno to zrozumiec ludziom , ktorzy sami sa faszystami lub z
nimi
sympatyzuja bo znajduja tam ujscie  dla swoich chorych idei  i dla
nietolerancji .
Nie do przyjecia tez jest teza , jakoby w Polsce prowadzona byla jakas walka
z kosciolem .
Laskawy ksieze dobrodzieju , proby przywolania do porzadku Rydzyka i jego
druzyny , nie jest walka z kosciolem i trzeba byc nie lada megalomanem albo
prymitywnym  manipulatorem aby probowac wmawiac ludziom , ze proby owego
przywolywania  sa rownoznaczne ze wspomniana  walka . A moze to swoisty
masochizm i chec wywolania u swoich sekciarskich wiernych poczucia jednosci
w wierze , ktora w istocie zewoluowala na slepy tor  zakonczony przepascia
?.
Rydzyk i jego radio to tylko sekta , ktora przywlaszczyla sobie swiete
symbole KK , takie jak np. Matka Boska  , prosze ksiedza  a nie zaden
kosciol , co z moca podkreslam bo tak jest postrzegane przez wieksza czesc
wiernych .
Dlaczego sekta ? Bo wykorzystuje imie Boze do wlasnych niereligijnych celow
, bo w swojej megalomanskiej fanaberii , frymarczy nim i sprowadza do roli
przyciagajacego uwage  gadzetu . Redompterysta  zapomina o tym , ze  nie ma
monopolu na prawde , na zadna prawde , tymbardziej jesli prawda ta dotyczy
Polski , jej dobra  i drogi jaka pojsc winna  .
Ostatni nie mylacy sie i posiadajacy cala prawde geniusz urodzil sie  dwa
tysiace lat  temu i zapewniam ksiedza , ze Rydzyk nie jest jego nastepca  ,
choc pewnie za takiego chce uchodzic  w czym otaczajaca , sluzalcza gawiedz
go utwierdza .
BIG






Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 

Who is online

Users browsing this forum: wieslaw,\/,asia,Malek,Markiz de Marquel, prezenty and 1 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie