Uzytkownik "boukun" napisal w wiadomosci
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> Konflikt o krzyze na warszawskim Ursynowie
> Napisal(a) AJa
> sobota, 21 listopad 2009
> Warszawska Szkola Podstawowa nr 16 im. Tony Halika na zyczenie czesci
rodzicow
> usuwa krzyze ze swoich klas. Wladze dzielnicy Ursynow zwrocily sie do
prawnikow
> o opinie w tej sprawie.
> "Gazeta Wyborcza" po swojemu wyjasnia, ze rodzice, powolujac sie na
> konstytucje gwarantujaca im prawo do wychowania dzieci w zgodzie ze swoimi
> przekonaniami, nie zyczyli sobie krzyza w salach lekcyjnych. Co wiecej,
zala
> sie, ze w szkole nie mozna mowic o pelnej laickosci, bowiem zatrudnia ona
osoby
> duchowne jako katechetow.
> Powodem takiego "oburzenia" rodzicow mialo byc "zapominalstwo"
nauczyciela
> religii, ktory zapomnial po lekcji zabrac z soba krzyza. Do tej pory
bowiem,
> katecheci musieli przynosic krzyze na lekcje, a potem je zabierac.
Rodzice,
> ktorzy przyszli potem na zebranie w tej sali mieli zazadac
natychmiastowego
> usuniecia symbolu wiary, ktory jest wbrew ich idealowi swieckosci szkoly.
http://www.aspektpolski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=...
emid=1
> boukun
----------------------
Do przedszkola miejskiego gdzie chodzi moja corka przyszla siostra zakonna z
pobliskiej parafii (indoktrynacja wzorowana na bolszewi zaczyna sie juz w
przedszkolu), rozejrzala sie po klasie i pyta wychowawczynie:
- Czemu tu nie ma krzyza na scianie?
Wychowawczyni odpowiedziala, ze to nie jest katolickie
przedszkole wiec
krzyz tu nie bedzie wisial.
Ja niezgodzilem sie na indoktrynacje mojego dziecka przez KRK i na czas
pobytu tej siostry moja corka idzie do innej klasy.
Skonczylem raz na zawsze z KRK w moim zyciu i mojej rodziny. Pomocne w tym
byla m. innymi sprawa dzwonow elektronicznych jakie zafundowal sobie ksiadz
a ktore napierdalaly na caly regulator w srodku osiedla przez kilka lat. Nie
bylo sily na tego skurwysyna.Wielu ludzi tam chodzilo i prosilo zeby to
sciszyl, interweniowali tez w kurii biskupiej, ale on (oni) olewal ich.
Sciszal na pewien czas aby przy okazji jakichs swiat koscielnych poglaszac
je i tak zostawiac. Na koncu ja poszedlem i ksiadz je jednak sciszyl.
Mialem chec zajebac tego bydlaka z aparatem sluchowym w uchu. Ta kurwa i
jego pomocnicy mieli w dupie ludzi bo jemu to nie przeszkadzalo. On tego nie
slyszal zbytnio bo jest przygluchy. Dodam, ze do najblizszego bloku jest
mniej niz 50 m. Gdy te dzwony dzwonily mozna bylo oszalec.czulo sie nieomal
fizyczny bol. Lepiej nie byc w tym czasie w poblizu kosciola. Ja poczulem
na zawsze uraz do KRK jako calosci i przysiaglem sobie ze bede sie trzymal z
dala od wszystkiego co ma z KRK wspolnego. Powiem wiecej maja we mnie wroga
do konca zycia. Dla tego napierdalam na tych pasozytow ile tylko i gdzie
tylko moge.
Tylko mi nie piszcie tutaj ze to drobna sprawa zmienic czyjes zycie w pieklo
na ziemi.
sofu