Uzytkownik "abc" napisal w wiadomosci
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst ->> KRK jest tak nieomylny jak to ze Slonce krazy wokol Ziemi.
> Ksztalt Ziemii, czy budowa ukladu slonecznego nigdy nie byly dogmatami
> wiary. Kosciol zajmowal sie tymi sprawami, bo to wlasnie Kosciol uprawial
> nauke, prowadzil uniwersytety i szkoly.
> Ruchy cial niebieskich mozna opisac wzgledem dowolnego punktu odniesienia
> (centrum), np. wzgledem Marsa, wzgledem Ziemi, wzgledem Slonca, albo
> jakiejs
> gwiazdy w Galaktyce Andromedy.
> W zaleznosci od przyjetego centrum, bylby to model mniej lub bardziej
> skomplikowany. Obserwowanie wszechswiata z Ziemi jest dla nas naturalne, a
> z
> innych punktow sztuczne. Model heliocentryczny jest modelem mniej
> skomplikowanym niz model geocentryczny, ktory stosuje epicykle i
> deferenty,
> ekscentryki i ekwanty.
> Modele heliocentryczne Arystarcha i Kopernika byly prostsze niz model
> Ptolomeusza, ale blednie zakladaly orbity kolowe przez co odbiegaly od
> rzeczywistosci jeszcze bardziej teoria ptolomejska. Dlatego przez dlugi
> czas
> poslugiwano sie wylacznie modelem geocentrycznym.
> Skoro wyniki obserwacji ruchu cial niebieskich byly blizsze obliczeniom
> wedlug modelu poganina Ptolomeusza niz wedlug modelu ks. kanonika
> Kopernika,
> to Kosciol jako instytucja racjonalna sklanial sie ku temu pierwszemu.
> Kosciol nigdy nie byl przeciwny rozwojowi nauk matematyczno -
> przyrodniczych, przeciez wlasnie sam je uprawial.
> Byl natomiast przeciwny przewrotnemu, niczym nieuzasadnionemu
> wykorzystywaniu odkryc naukowych do negowania tresci Bozego objawienia, a
> to
> wlasnie mialo miejsce np. w przypadku modelu heliocentrycznego.
> Kto powtarza oszczerstwa o hamowaniu przez Kosciol rozwoju nauk
> matematyczno - przyrodniczych, niech sobie porowna poziom rozwoju tych
> nauk
> w krajach chrzescijanskich z poziomem rozwoju tychze nauk w krajach
> muzulmanskich i buddyjskich, w panstwach Inkow i Aztekow, u australijskich
> Aborygenow, czy tez afrykanskich Buszmenow lub Hotentotow.
Co bedziesz sie rozdrabnial ? napisz raz a dobrze a wiec , ze swiat istnieje
dzieki kosciolowi .
Nie zmieni to jednak faktu , ze kosciol zawsze byl najwiekszym hamulcowym
rozwoju nauki , zreszta nie tylko nauki , rowniez kultury.
Gdyby nie kosciol i jego inkwizycyjne podejscie do problemow nauki i sztuki
, swiat dzisiaj bylby znacznie dalej .
Nie kto inny jak wlasnie ludzie kosciola przy wykorzystaniu dogmatow
kierunkowali nauke i sztuke pozwalajac rozwijac sie im tylko w tych w
obszarach , ktore byly zgodne z doktryna , cala reszte oglaszajac herezja .
Kosciol dzisiaj ustami swoich przedstawicieli ,jak zwykle zreszta, usiluje
przypisywac sobie zaslugi w cywilizacyjnym rozwoju , ktorych rzeczywiscie
kilka by sie znalazlo ale w ktorych w wiekszosci byl wspomnianym hamulcowym
.
Ta tendencja ludzi kosciola ( mam na mysli hierarchie i czesc ksiezy ) do
pysznego przyznawania sobie dowolnych zaslug w dowolnym zakresie jest
widoczna i dzisiaj , kiedy to kosciol mowi np. , ze to ma zaslugi w walce z
komunizmem . Teza jest o tyle balamutna , ze wiekszosc ksiezy w tamtym
czasie w tym purpuraci ochoczo wpolpracowali z wladzami i sb .Owszem bylo
kilku ksiezy , ktorzy nie tylko nie wspolpracowali ale stanowili czynna
opozycje i do dzialania ktorych dzisiaj caly kosciol w Polsce sie odwoluje
podajac jako przyklady opozycyjnosci kosciola ale to byl nie liczacy sie
margines . W wiekszosci i hierarchia z Glempem na czele i pozostali ksieza
byla wobec wladzy pokorna i bez oporow z nia wspolpracowala .
To samo dotyczy okresu rozbiorow , kiedy to wiekszosc biskupow byla
najzwyczajnieszymi zdrajcami i sprzedawczykami , ktorzy dla zaszczytow i
peniedzy sprzeniewierzali sie narodowi i krajowi .
Nie chrzan wiec o zbawiennym wplywie kleru na nasz rozwoj bo jest on bliski
zera .
cyc